admin360px, Autor w serwisie Agro Woman admin360px, Autor w serwisie Agro WomanAgro Woman

Od szklarni do własnej marki. Marta Tułacz pokazuje, że przyszłość rolnictwa zaczyna się od odwagi.

Kiedyś rola kobiety w gospodarstwie często pozostawała niewidoczna. Dziś coraz więcej rolniczek nie tylko współtworzy rodzinne gospodarstwa, ale również podejmuje decyzje, rozwija nowe kierunki działalności i buduje własne marki.

Marta Tułacz z gospodarstwa Pomidorowa Pasja pod Kaliszem jest przykładem kobiety, która połączyła tradycję rodzinnego gospodarstwa z nowoczesnym podejściem do produkcji, sprzedaży i przetwórstwa. Razem z mężem rozwija gospodarstwo założone jeszcze w 1985 roku przez poprzednie pokolenie, a dziś tworzy produkty od nasiona aż po gotowy produkt trafiający do klienta.

Dla mnie najważniejsza jest odpowiedzialność. Rolnictwo to praca, która wymaga ogromnej cierpliwości, pokory i zaangażowania. Każdy dzień może przynieść coś nowego – pogoda, stan roślin czy sytuacja na rynku sprawiają, że nie wszystko można przewidzieć.

Jednocześnie jest to praca dająca ogromną satysfakcję. Kiedy widzę zdrowe rośliny, zebrane plony i klientów, którzy wracają po nasze produkty, wiem, że warto było włożyć w to tyle wysiłku.

Nazywam się Marta Tułacz i razem z mężem Marcinem prowadzimy rodzinne gospodarstwo rolno-ogrodnicze Pomidorowa Pasja pod Kaliszem.

Choć oficjalnie przejęliśmy gospodarstwo trzy lata temu, jego historia zaczęła się znacznie wcześniej – w 1985 roku, kiedy rodzice mojego męża rozpoczęli uprawę warzyw i owoców.

Dziś kontynuujemy tę tradycję, ale jednocześnie szukamy własnej drogi rozwoju.

Naszą specjalnością są uprawy szklarniowe – przede wszystkim pomidory i ogórki. Produkujemy między innymi pomidory malinowe, czerwone, koktajlowe oraz ogórki krótkie. Prowadzimy również uprawy polowe, gdzie mamy między innymi buraki, marchew, pomidory gruntowe, truskawki, maliny i aronię. W naszym sadzie rosną jabłonie, grusze oraz rabarbar.

W tym roku wykonaliśmy kolejny ważny krok – otworzyliśmy własną tłocznię. Produkujemy w niej naturalne soki, passaty i przeciery z własnych warzyw i owoców, bez dodatku konserwantów, cukru czy wody.

Największą dumę daje mi właśnie ta inwestycja. Dzięki tłoczni możemy wykorzystać produkty, które wcześniej nie zawsze trafiały do sprzedaży tylko dlatego, że nie wyglądały idealnie. Dziś dostają drugie życie i stają się wartościowym produktem.

Nasza praca jest bardzo dynamiczna. W rolnictwie nie ma jednego schematu dnia – wszystko zależy od sezonu, pogody i aktualnych potrzeb gospodarstwa.

Prowadzimy gospodarstwo wspólnie z mężem i przy wsparciu najbliższej rodziny. Każdy z nas ma swoje obszary odpowiedzialności.

Ja zajmuję się przede wszystkim marketingiem, sprzedażą, kontaktem z klientami, dokumentacją oraz rozwojem gospodarstwa i tłoczni. Mąż skupia się głównie na produkcji, szklarni, ochronie roślin i kwestiach technicznych.

Nie powiedziałabym, że obowiązki są podzielone idealnie po równo, ale są podzielone według naszych mocnych stron. Najważniejsze jest wzajemne zaufanie i świadomość, że gramy do jednej bramki.

Bardzo szanujemy to, czego nauczyli nas rodzice, ale jednocześnie wiemy, że rolnictwo musi się rozwijać.

Wprowadziliśmy między innymi biologiczną ochronę roślin i szukamy rozwiązań, które pozwalają prowadzić produkcję bardziej przyjazną środowisku.

Ogromnym krokiem było również otwarcie tłoczni. Dzięki nowoczesnej technologii możemy zachować smak i wartości naszych produktów, a jednocześnie ograniczać marnowanie żywności.

Dla mnie to właśnie najlepszy przykład połączenia tradycji z nowoczesnością – wykorzystujemy nowe możliwości, ale tworzymy produkty oparte na prostych, sprawdzonych recepturach.

Nie zawsze. Czasami słyszałam: „tak zawsze było”, „po co coś zmieniać” albo „to się nie uda”.

Najważniejsza lekcja, jaką wyniosłam, jest taka, że nie trzeba robić wszystkiego od razu. Lepiej rozwijać gospodarstwo krok po kroku, dobrze przygotowując każdą inwestycję.

Myślę, że kobiety coraz bardziej pokazują swoją siłę.

Dziś nie są już tylko osobami wspierającymi gospodarstwo. Coraz częściej podejmują decyzje, zarządzają, rozwijają sprzedaż, tworzą marki i szukają nowych możliwości rozwoju.

Wciąż jednak wiele kobiet potrzebuje więcej wiary w siebie. Czasami największą przeszkodą nie jest brak możliwości, ale obawa przed oceną innych. Dlatego cieszę się, że istnieją takie organizacje jak AgroWoman. Wasza działalność pomaga, abyśmy my, kobiety w rolnictwie były bardziej pewne swojej roli.

Dlatego chciałabym powiedzieć innym kobietom: warto próbować. Warto pytać, szkolić się i korzystać z możliwości, które się pojawiają.

Regularnie uczestniczę w szkoleniach, kursach i warsztatach. Uważam, że dzisiejszy rolnik musi być nie tylko producentem, ale również przedsiębiorcą.

Bardzo dużo dał mi udział w programie AgroWomen, dzięki któremu poznałam wiele niezwykłych kobiet prowadzących gospodarstwa w całej Polsce.

Cennym doświadczeniem był również program mentoringowy „Kobiety e-Biznesu”. Pokazał mi, jak ważne jest inwestowanie w siebie i rozwijanie kompetencji związanych z prowadzeniem biznesu.

Obecnie dużo uwagi poświęcam marketingowi, sprzedaży i budowaniu marki. Chcę, aby klienci wiedzieli nie tylko, co kupują, ale także kto stoi za produktem.

Tak, i uważam, że takie relacje są niezwykle ważne.

Kobiety, które poznałam podczas różnych programów i szkoleń, pokazują mi, jak wiele mamy wspólnego. Każda prowadzi inne gospodarstwo, każda mierzy się z innymi wyzwaniami, ale możemy dzielić się doświadczeniem i wzajemnie inspirować.

Taka wymiana daje ogromną siłę. Pokazuje, że nie jesteśmy same i że wspólnie możemy więcej.

Chcemy dalej rozwijać gospodarstwo i tłocznię. Planujemy tworzyć kolejne naturalne produkty i jeszcze lepiej wykorzystywać to, co sami produkujemy.

Bardzo ważna jest dla nas również edukacja. Chcemy organizować wycieczki do gospodarstwa i tłoczni, aby dzieci i młodzież mogły zobaczyć, jak wygląda współczesna produkcja żywności.

Moim osobistym marzeniem jest także dzielenie się wiedzą i wspieranie innych kobiet, które chcą rozwijać swoje gospodarstwa.

Produkty: pomidory, ogórki, warzywa i owoce oraz naturalne soki, passaty i przeciery

Filozofia: od nasiona do gotowego produktu – z troską o jakość i niemarnowanie żywności

Wartości: tradycja, rozwój, odpowiedzialność i kobieca przedsiębiorczość