4 grudnia 2025 roku to nie tylko kolejna data w kalendarzu. Inauguracja Międzynarodowego Roku Kobiet w Rolnictwie FAO (International Year of the Woman Farmer) wyznacza moment, w którym rola kobiet w systemach żywnościowych zostaje jasno nazwana w kategoriach przedsiębiorczości, innowacyjności i zarządzania. Rolnictwo jest jednym z kluczowych sektorów gospodarki, a kobiety pełnią w nim strategiczne funkcje: odpowiadają za decyzje inwestycyjne, organizację pracy, zarządzanie ryzykiem i budowanie relacji w łańcuchu dostaw – często bez formalnego uznania tego statusu.
Analitycy ONZ wyliczyli, że gdyby kobiety w rolnictwie miały taki sam dostęp do zasobów, ziemi i technologii jak mężczyźni, globalny PKB mógłby wzrosnąć o 1 bilion dolarów. Mowa o bilionie dolarów dodatkowej wartości, wynikającej wyłącznie z domknięcia luki w dostępie do zasobów i w wynagrodzeniach. Beth Bechdol, zastępczyni dyrektora generalnego FAO, opisuje to wprost, w kategoriach ekonomicznych, a nie symbolicznych, wyznaczając ramy debaty na cały 2026 rok:
Inwestowanie w kobiety w rolnictwie to nie tylko kwestia moralna, to czysta ekonomia (ang. economic no-brainer). Jeśli zamkniemy lukę w dostępie do zasobów i płacach, zyska na tym cała światowa gospodarka.
– Beth Bechdol, FAO. Źródło: FAO Newsroom
Copyright ©FAO.
Ten głos, oparty na liczbach i analizach ekonomicznych, dobrze koresponduje z tym, co dzieje się w Europie, gdzie rolniczki od lat walczą o pełną podmiotowość w gospodarstwach i organizacjach branżowych. Kati Partanen, fińska rolniczka i członkini zarządu Światowej Organizacji Rolników (WFO), podczas debat poprzedzających ogłoszenie Roku Kobiet w Rolnictwie, jasno sprzeciwiła się utrwalaniu narracji o kobietach jako biernych odbiorczyniach wsparcia:
Kobiety rolniczki nie są biernymi beneficjentkami pomocy czy ofiarami. Jesteśmy przedsiębiorczyniami, innowatorkami i liderkami zmian w swoich społecznościach.
– Kati Partanen, WFO (Finlandia). Źródło: WFO

Bilion dolarów, o którym mówi Bechdol, i innowacyjność, na którą wskazuje Partanen, nie są abstrakcyjnymi hasłami. To efekt realnej pracy wykonywanej na konkretnych hektarach, w pasiekach, gospodarstwach mlecznych, winnicach, a także w biurach rachunkowych i firmach usługowych prowadzonych przez kobiety. Wystarczy przyjrzeć się historii rolniczek współpracujących z Fundacją Agro Woman, aby zobaczyć, że globalne szacunki mają swoje odzwierciedlenie w lokalnych danych. Raport z badania „Kobiety w rolnictwie 2025”, zrealizowany przez Agro Woman i PAN, pokazuje jednoznacznie: Polki na wsi pełnią funkcje decyzyjne. Aż 70% badanych rolniczek deklaruje, że współdecyduje o kluczowych inwestycjach w gospodarstwie.
Istotne jest także to, jak szeroko ONZ definiuje „kobiety w rolnictwie” na potrzeby roku 2026. Dokumenty strategiczne FAO wskazują, że kobiety są obecne w całym łańcuchu systemów rolno-spożywczych: od produkcji roślinnej i zwierzęcej, poprzez rybołówstwo, leśnictwo i akwakulturę, aż po działalność pozarolniczą związaną z przetwórstwem, marketingiem, logistyką i handlem. Nawet oficjalna identyfikacja wizualna tego roku odzwierciedla tę złożoność – w logo kampanii postać kobiety otoczona jest symbolami ryb, mleka, miodu, owoców i zbóż. To komunikat nie tylko symboliczny, lecz również systemowy: kobiety współtworzą bezpieczeństwo żywnościowe w wielu segmentach rynku, a bariery, które napotykają – w dostępie do ziemi, technologii, wiedzy czy finansowania – mają charakter przekrojowy dla wszystkich tych branż.
Największą barierą, z jaką mierzą się kobiety na wsi, nie jest jednak ani ciężar pracy fizycznej, ani warunki pogodowe. Kluczowa pozostaje bariera kulturowa – utrwalony stereotyp, zgodnie z którym „rolnik” to mężczyzna, a kobieta pełni głównie funkcję „wsparcia” w tle. Zestawienie tego obrazu z rzeczywistością pokazuje głęboki rozdźwięk między językiem a praktyką funkcjonowania gospodarstw.
Dobrym przykładem jest tu historia Laurie Figeureu-Bidaud, która zarządza 110-hektarowym gospodarstwem i stoi na czele spółdzielni. W jej przypadku zarządzanie gospodarstwem oznacza zarządzanie przedsiębiorstwem z pełną odpowiedzialnością za decyzje strategiczne, organizacyjne i finansowe – także w obszarze życia rodzinnego:

Bycie rolniczką jest dla mnie równoznaczne z byciem przedsiębiorczynią. Potrzebowaliśmy świetnych opiekunek/niań, które akceptowały długie dni pracy i minimalny wymiar urlopu. Zawsze staraliśmy się, aby ten czas był dla nich atrakcyjny.
– Laurie Figeureu-Bidaud.
Sytuacja Laurie dobrze ilustruje problem, który FAO identyfikuje jako jedno z kluczowych wyzwań Roku Kobiet w Rolnictwie: łączenie wielu ról. Kobiety nie tylko prowadzą gospodarstwa i firmy związane z rolnictwem, ale jednocześnie utrzymują systemy opieki i pracy domowej, bez których funkcjonowanie gospodarstw i lokalnych społeczności byłoby realnie zagrożone. To „podwójne obciążenie” nie jest widoczne w klasycznych zestawieniach ekonomicznych, ale ma bezpośredni wpływ na stabilność dochodów i odporność gospodarstw na kryzysy.
Analogiczne mechanizmy widać także w Polsce. Agata Stachowiak, łącząca prowadzenie 130-hektarowego gospodarstwa z własną firmą doradczą „Księgowa Rolnika”, pokazuje, jak silnie kompetencje finansowe i administracyjne kobiet wpływają na możliwość rozwoju gospodarstw:

To zdecydowanie moja rola – jestem odpowiedzialna za wszelkie formalności, kontakt z ARiMR i przygotowanie dokumentów. Lubię to i mam do tego cierpliwość. Udowadniam, że kobieta na wsi może być liderką, przedsiębiorczynią i ekspertką w jednym.
– Agata Stachowiak.
Kolejny utrwalony mit, który rok 2026 ma symbolicznie wygasić, brzmi: „Rolnictwo to ciężka harówka fizyczna, nie dla kobiet”. Z perspektywy współczesnych technologii rolniczych takie ujęcie jest coraz mniej adekwatne. W dobie rolnictwa 4.0 kluczowe stają się kompetencje związane z obsługą maszyn, analizą danych, planowaniem produkcji i zarządzaniem ryzykiem. Fundacja Agro Woman konsekwentnie pokazuje kobiety jako osoby kompetentne technologicznie i sprawnie poruszające się w środowisku nowoczesnych narzędzi.
W rozmowach z rolniczkami współpracującymi z Fundacją powraca ten sam wątek: praca w nowoczesnym gospodarstwie to przede wszystkim obsługa zaawansowanych technologicznie maszyn, systemów nawigacji, programów do planowania produkcji i ewidencji, a nie wyłącznie praca fizyczna. Obsługa kombajnu czy ciągnika wymaga precyzji, koncentracji i umiejętności analizy danych, a nie siły fizycznej – i w tym obszarze kobiety doskonale się sprawdzają.
Jednocześnie technologia nie rozwiązuje wszystkich problemów organizacyjnych. Przykład Magdaleny Kapłan, łączącej pracę naukową z prowadzeniem winnicy, pokazuje, że kluczowym zasobem pozostaje czas i zdolność do zarządzania wieloma równoległymi rolami. To nie tylko praca w gospodarstwie, ale także obowiązki rodzinne, rozwój kompetencji zawodowych i udział w życiu lokalnej społeczności:
Bycie rolniczką uczy wszechstronności. Trzeba być logistykiem, ekonomistą i agronomem w jednym.
– Magdalena Kapłan.
Rolnictwo jest biznesem o wyjątkowo wysokim poziomie ryzyka, ponieważ „fabryka” – pole, sad, pastwisko czy pasieka – jest całkowicie odsłonięta na zjawiska pogodowe. Susza, nadmierne opady, przymrozki, choroby roślin i zwierząt – to stałe elementy otoczenia, w którym zapadają decyzje produkcyjne. Lidia Moroń-Morawska pokazuje, jak ważne w tym kontekście są elastyczność i gotowość do korekt planów:

Nie da się wszystkiego zaplanować w tabelce w Excelu, pogoda czy zdrowie pszczół weryfikują nasze plany. Ale czuję się silna, kompetentna i pewna swojej wartości.
– Lidia Moroń-Morawska.
Zarządzanie ryzykiem obejmuje nie tylko warunki pogodowe, lecz także decyzje operacyjne podejmowane pod presją czasu. Na ten aspekt zwraca uwagę Aldona Grocka, akcentując znaczenie gotowości do działania mimo niepewności:

W rolnictwie trzeba podejmować szybkie decyzje. Czasem są błędne, ale to lekcja na przyszłość. Ten się nie myli, kto nic nie robi.
– Aldona Grocka.
W debacie o kobietach w rolnictwie często powraca również narracja o „uwięzieniu na wsi”. Historie rolniczek współpracujących z Agro Woman pokazują jednak inny obraz – wieś jako przestrzeń rozwoju zawodowego i budowania własnej pozycji ekonomicznej. Aneta Pająk, właścicielka Koziej Fermy Wysokiej, jest przykładem osoby, która swoją markę i niezależność zbudowała właśnie w oparciu o lokalne zasoby i obecność na wsi:

Z naszego punktu widzenia wieś wcale nie ogranicza, a daje wolność. (…) Moje życie jest wymagające i rozwojowe – tak jak lubię.
– Aneta Pająk.
Rok Kobiet w Rolnictwie FAO zbiega się z Międzynarodowym Rokiem Użytków Zielonych i Pasterzy (IYRP), co poszerza kontekst debaty o kobiety prowadzące gospodarkę pasterską i utrzymujące użytki zielone w różnych regionach świata. Oba te międzynarodowe wydarzenia łączy wspólny mianownik: odporność systemów żywnościowych na zmiany klimatu oraz ograniczony dostęp do zasobów, z którym mierzą się zarówno rolniczki na całym świecie.
Karolina Tarnawska, prezeska Fundacji Agro Woman, podkreśla, że jednym z kluczowych celów jest zmiana sposobu, w jaki same rolniczki postrzegają swoją rolę w gospodarstwie i w sektorze:
Chcemy, aby rolniczki poczuły swoją siłę sprawczą, by uwierzyły, że są menadżerkami swoich gospodarstw. Dojrzałość daje mi spokój, odwagę i pewność, by mówić głośno, że można inaczej.
– Karolina Tarnawska.
Małgorzata Bojańczyk, akcentuje z kolei wymiar środowiskowy – kluczowy z punktu widzenia przyszłości systemów żywnościowych:
Kobiety w rolnictwie intuicyjnie czują potrzebę zrównoważonego rozwoju. To one często są inicjatorkami zmian prośrodowiskowych.
– Małgorzata Bojańczyk.
W tym ujęciu nadchodzący rok nie jest tylko „świętem” wpisanym do kalendarza międzynarodowych obchodów. Stanowi raczej ramę do stworzenia realnego planu działań – biznesplanu dla sektora żywnościowego, w którym kluczową rolę odgrywają rolniczki. Jeżeli ich potencjał zostanie lepiej wykorzystany, korzyści odczuje cały system: lokalne społeczności, krajowa gospodarka i globalne bezpieczeństwo żywnościowe. Jak wskazuje Beth Bechdol z FAO, stawką jest wyżywienie 45 milionów ludzi więcej.
Jako Fundacja Agro Woman jesteśmy przygotowane, by w ramach Roku Kobiet w Rolnictwie FAO przełożyć globalną agendę na konkretne działania w Polsce.








